Japońskie święta dzielą się na dwie grupy – większość z nich jest typowo lokalna i wywodzi się z wielowiekowych miejscowych tradycji, często z ziarnem chińskiej kultury u źródła. Do nich należą japoński Nowy Rok, Hinamatsuri, Tanabata i wiele innych. Druga grupa to te, które przybyły do Japonii z Ameryki i innych krajów zachodu. Obchodzone w Japonii Boże Narodzenie, Halloween czy Walentynki są przejawem globalizacji, ale także one mają japońską specyfikę i znacznie różnią się od swoich odpowiedników w innych krajach. Dziś jednak chcielibyśmy opowiedzieć Wam o święcie, które jest jednym z najstarszych obchodzonych do dziś w Japonii. Przedstawiamy Tsukimi – święto oglądania księżyca.
Romantyczne dworskie wieczory

Jak wiele japońskich świąt, także Tsukimi (lub święto „oglądania księżyca”), wywodzi się oryginalnie z Chin. Do Japonii przybyło w okresie Heian, kiedy na cesarskim dworze pojawił się zwyczaj organizowania uczt z okazji dnia „księżyca środka jesieni”. Były to wytworne spotkania podczas których oglądano księżyc w pełni, słuchano muzyki, jedzono wykwintne potrawy i układano wiersze. Celem było wspólne zachwycanie się pięknem księżyca, w owym czasie święto nie miało jeszcze elementów religijnych. Co ciekawe, spotkania często organizowano na łodziach, mostach lub w pobliżu wody, gdzie obserwować można było nie tylko sam księżyc, ale także jego odbicie.
Z czasem, jak w przypadku wielu dworskich zwyczajów, Tsukimi rozpowszechniło się wśród ludności Japonii, miało jednak nieco inny charakter. W okresie Muromatchi święto było przede wszystkim skupione wokół podziękowania i modlitwy za dobre plony. W okresie Edo trafiło pod strzechy – ołtarzyki z okazji Tsukimi zaczęto stawiać w prywatnych domach, było też dobrym powodem do całonocnej imprezy.
Jak to jest z tą datą?

Święto obchodzono 15 dnia 8 miesiąca oraz 13 dnia 9 miesiąca japońskiego kalendarza księżycowego. Nazywano je odpowiednio „piętnastą” i „trzynastą” nocą. O ile 15 dzień 8 miesiąca pokrywa się terminem z chińskim świętem środka jesieni, to 13 dzień 9 miesiąca uważa się za termin charakterystyczny dla Japonii. Były to daty stałe, święto obchodzono co roku tego samego dnia. Współcześnie, w związku z przejściem Japonii na kalendarz gregoriański, święto jest ruchome. Piętnasta noc wypada w drugiej połowie września lub na początku października a trzynasta w październiku lub listopadzie.
No dobrze, ale co jeśli padało i księżyca nie było widać? Otóż… nic! Nawet jeśli księżyc zasłonięty był przez chmury albo padał deszcz, to sam dzień Tsukimi pozostawał niezmieniony. Co więcej, księżycową poświatę wyłaniającą się zza chmur także uważano za piękną i wartą obserwacji. Istnieją nawet osobne słowa – „mugetsu” oznaczające noc bez księżyca i „ugetsu” na księżyc w deszczu.
Zwyczaje i obrzędy
Obrzędy i zwyczaje związane z Tsukimi ewoluowały przez stulecia. Od dworskiej uroczystości, przez modlitwy i składanie ofiar w płodów rolnych np. taro (rodzaju rośliny bulwiastej), soji, jadalnych kasztanów i innych roślin, po wróżby dotyczące przyszłorocznych plonów.
Współcześnie z okazji Tsukimi w domach ustawia się dekoracje z trawy susuki, tsukimi dango czyli ryżowych ciasteczek oraz warzyw. Trawa, symbolizująca dojrzałe źdźbła ryżu, umieszczana jest w zwykle w wazonie. Jej zadaniem jest ochrona przed złem oraz sprowadzenie urodzaju na kolejny rok. Z kolei tsukimi dango to niewielkie ryżowe kulki ułożone w piramidę na specjalnym stojaku. Na piętnastą noc ustawia się 15 dango w układzie 9+4+2, na trzynastą jest ich odpowiednio 13. Wreszcie, obok postawić można wspomniane już taro, owoce kaki czy kasztany jadalne. Wszystko umieszczamy w miejscu, z którego dobrze widać księżyc. Potem… pozostaje miło spędzić wieczór jedząc tsukimi dango i oglądając naszego naturalnego satelitę.
A skąd te króliki?

Jeśli byliście kiedyś w Japonii jesienią, zapewne zauważyliście, że popularnym elementem dekoracji z okazji Tsukimi są figurki lub obrazki przedstawiające króliki. Co więcej, niektóre z nich ciężko pracują ubijając mochi. Dlaczego? Otóż wszystko zaczęło się od buddyjskiej przypowieści, w której królik poświęca się i w ramach nagrody umieszczony zostaje na księżycu. Ta opowieść stała się źródłem powszechnego wyobrażenia, że ciemne plamy na księżycu (obserwowanym z Japonii) wyglądają jak królik ubijający mochi. Wyobrażenie to upowszechniło się jeszcze w okresie Edo, gdy księżycowy królik stał się popularnym tematem w sztuce. Skojarzenie księżyc -> królik przetrwało do dziś i jest dla Japończyków tak naturalne (albo i bardziej) jak dla nas skojarzenie z panem Twardowskim. Nic więc dziwnego, że święto księżyca i króliki stały się nierozłączne. Co ciekawe, oryginalne japońskie imię i nazwisko słynnej Czarodziejki z Księżyca to Tsukino Usagi czyli nic innego niż „księżycowy królik”.
Tsukimi w kuchni i kulturze

No dobrze, ale czy współczesne Tsukimi to tylko wieczór spędzony na oglądaniu księżyca? Naturalnie nie! Japończycy nie byliby sobą, gdyby nie dodali kilku elementów, które sprawiają frajdę a przy okazji dobrze się sprzedają.
Przede wszystkim, podobnie jak z okazji Halloween czy Świąt Bożego Narodzenia, na mieście zobaczymy ozdoby z motywami Tsukimi. Wystawy sklepów pełne są tsukimi dango. W tym okresie wiele sklepów sprzedaje produkty ozdobione postaciami królików, mogą to być notesy, papeterie, koszulki czy przedmioty codziennego użytku. W zasadzie wszystko w królikiem jest lepsze niż bez… 😉
Dodatkowo musicie wiedzieć, że z okazji Tsukimi wiele restauracji podaje sezonowe potrawy, najczęściej z jajkiem lub żółtkiem jajka. Żółtko, ma się rozumieć, symbolizuje księżyc. Chyba najbardziej znanym przykładem dania z okazji Tsukimi jest wprowadzony w 1991 roku i powracający każdej jesieni tsukimi-burger w McDonalds. Specjalne produkty wprowadza też wiele innych restauracji od udoniarni, przez pizzerie z cukierniami włącznie. Japończycy uwielbiają gentei, czyli produkty limitowane, dostępne tylko w pewnych porach roku lub konkretnych miejscach. Tsukimi jest idealną okazją aby stworzyć dania dostępne tylko jesienią.

Wreszcie z okazji Tsukimi organizowane są wydarzenia i spotkania. Niektóre świątynie, parki, ogrody czy nawet miejscowości organizują wspólne oglądanie księżyca, często połączone z koncertami muzyki, klimatycznym oświetleniem czy jedzeniem tsukimi dango lub innych klasycznych słodyczy. Warto wiedzieć, że spotkania te są zwykle dość kameralne i utrzymane w spokojnym, relaksującym nastroju.
Warto spojrzeć w niebo
Jednym z aspektów kultury Japonii, który urzeka mnie najbardziej, jest umiejętność zatrzymania się i zachwytu nad otaczającą nas naturą. Potężne drzewo, nietypowy głaz, piękny wodospad – w każdym z nich znajduje się bóstwo, któremu oddać należy cześć. Jakże więc nie oddać czci pięknu księżyca w jesienną noc? Czyż nie warto czasem się zatrzymać i spojrzeć w niebo? Wszak jesienny księżyc jest wyjątkowy po każdej stronie globu.