Gdzie jemy kiedy nie mamy czasu? Zwykle w sieciowych restauracjach typu fast food. Chociaż pewnie większość z nas nie jest fanami tego typu lokali, to prawie każdy od czasu do czasu złapie szybkiego burgera w Macu czy Burger Kingu, nóżkę w Kefcu albo kanapkę w Subwayu. Nie da się ukryć, że jest to po prostu wygodne. W Japonii także zjemy szybki posiłek w tych globalnych fast foodach. Co ciekawe, znajdziemy w ich ofercie pozycje przeznaczone wyłącznie na japoński rynek jak krewetki czy burgery teriyaki. Zaspokoić głód „w biegu” pozwolą także japońskie fast foody uliczne, im jednak poświęciliśmy osobny post.
W czasie naszej podroży, poza zachodnimi restauracjami szybkiej obsługi i ulicznymi budkami, trafimy na sieciowe restauracje typu fast food, które są typowo japońskie. Jeśli nie macie czasu na posiłek w restauracji z prawdziwego zdarzenia a dieta z konbini już Wam się przejadła, to właśnie w kierunku restauracji sprzedającej japoński fast food warto skierować swoje kroki.
Sieciowe sushi jeździ w kółko
Jeśli Japonia, to… sushi! Gdzie zjemy najlepsze? Zapewne w lokalnych sushi barach gdzie zasiądziemy przy restauracyjnym kontuarze a sushi master będzie podawał nam świeżo przygotowane kawałki, jeden za drugim. Ewentualnie w specjalizującej się w sushi, nieco większej restauracji ze stolikami, gdzie wybrany zestaw zostanie nam podany na czarnym okrągłym talerzu. To jednak opcje zwykle nie najtańsze i na pewno wymagające odrobinkę więcej czasu. Jeśli chcecie wpaść na szybkie sushi, to najprostszym rozwiązaniem jest jedna z sieciowych restauracji w typie kaiten – Kura Sushi, Sushiro, Kappa Sushi lub Hama Sushi.
Kaiten sushi to słynny typ restauracji sushi, gdzie kawałki jeżdżą na talerzykach umieszczonych na taśmach. A właściwie jeździły. Dziś odchodzi się od tego zwyczaju i w zmian promuje zamawianie talerzyków przy pomocy tabletu. O tym jak wygląda wizyta w kaiten sushi pisaliśmy już w jednym z poprzednich postów – tym razem powiemy więc tylko, że jest to specyficzne połączenie fast fooda i restauracji familijnej. Jedzenie podawane jest szybko, jest smaczne i tanie. W każdym lokalu danej sieci czeka na nas dokładnie taka sama oferta a atmosfera jest zdecydowanie niezobowiązująca.
Odwiedziny w kaiten sushi to doskonałe rozwiązanie na szybki lunch w czasie zwiedzania. Zwykle dostaniecie miejsce bez kolejki – wyjątkiem są weekendy i święta, szczególnie popołudniami, kiedy na posiłek przychodzą tu często całe rodziny. Ceny są bardzo przystępne (100-150 yenów za talerzyk) a sushi smaczne i świeże. Jak przystało na fast food nie należy spodziewać się smakowych fajerwerków, ale szczerze mówiąc, nie jedna polska restauracja byłaby dumna podając sushi takiej jakości jak robi to japońska sieciówka.

Miska z wołowiną i inne rarytasy
Jaki inny japoński fast food czeka na nas na ulicach miast? Jednym z najbardziej typowych dań, które jada się „na szybko” w sieciowych restauracjach jest gyudon, miska z ryżem i smakowitą wołowiną. Do popularnych sieci, które serwują tę potrawę, należą Sukiya, Matsuya, Nakau i najbardziej znana, operująca także w Stanach Zjednoczonych oraz niektórych krajach Azji – Yoshinoya. W zależności od sieci, poza gyudonem, zjemy tu także miski z innymi dodatkami np. oyakodon (kurczak i jajko), kare czy dania sezonowe np. unadon z węgorzem.
Czym wyróżniają się sieciówki z gyudonem? Przede wszystkim szybkością obsługi i nieskomplikowanym menu. Dania wychodzą z kuchni w błyskawicznym tempie, są niedrogie, ale też wszystkie obracają się wokół tego samego konceptu. Miska ryżu z mięsem i do tego dodatki podawane na małych miseczkach lub talerzykach. Nieskomplikowane, ale pożywne i smaczne. Nie wypada tu siedzieć długo, wchodzimy, zamawiamy, jemy i biegniemy dalej. To nie jest miejsce na długie posiadówki, szczególnie rano lub w porze lunchowej mogą tworzyć się kolejki.
Jak już mówimy o godzinach porannych, to w wymienionych sieciówkach można zjeść… prawdziwe japońskie śniadanie! A jest to nie lada gratka, bo jeśli nie macie śniadania w hotelu (albo jest ono w wersji zachodniej), to wymienione sieciówki mogą być najtańszą i najbardziej przystępną opcją, żeby zjeść to, co zwykle jada się rano w Japonii – miskę ryżu, zupę miso, jajko, kawałek ryby, natto. Palce lizać!

Burger w Japonii? Czemu nie!

Japonia ma też swoje burgery. Mimo, że największą sieciówką sprzedającą je w Japonii jest McDonald, a i Burger King jest stosunkowo popularny, to warto wiedzieć, że sieci te mają czysto japońską konkurencję.
Najbardziej znaną japońską siecią burgerowni jest prawdopodobnie MOS Burger. Myślą przewodnią sieci jest robić to co amerykańskie fast foody, tylko lepiej. Dlatego w MOS Burger czeka się trochę dużej, ale dania są przygotowywane na zamówienie, składniki natomiast świeże i dobrej jakości. Specjalnością MOS Burger są także burgery które zamiast bułki mają… ryż, a właściwie rodzaj ryżowych placków. Znajdziemy tu też wkomponowane w burgera typowe japoński dania jak kotlet tonkatsu czy tempura.
Drugą znaną sieciówką jest Lotteria/Zetteria – ta jednak ma nieco inny profil. Ten japoński fast food także sprzedaje burgery, ale zamiast iść w jakość idzie w… pomysłowość. Ich produkty są zwykle ciekawsze, z pewnym amerykańskim rozmachem. Burger z trzema kawałkami mięsa? Albo wołowiną i czosnkiem? Tak, koniecznie! Tak przynajmniej było do tej pory, w 2026 wszystkie Loterria mają zniknąć zastąpione przez inną sieciówkę: Zetteria. Zetteria ma nieco inny profil, bardziej premium i idący w kierunku relaksującej kawiarni, niż nieco szalonej burgerowni, jaką była Lotteria.
Kare dostosuje się do Ciebie
Japońskie kare to jedno z dań, które najprościej przygotować w domu. Wystarczy wrzucić do garnka warzywa i mięso, dodać gotowy sos w formie instant i gotowe! A jednak Japończycy bardzo lubią jeść je na mieście. Jedną z najchętniej odwiedzanych sieciówek z kare jest CoCo Ichibanya! Największą zaleta CoCo jest to, jak dalece pozwala spersonalizować nasze kare. Wybierzemy z 3 rodzajów sosów, 8 wielkości porcji ryżu i… 20 poziomów ostrości! Co ciekawe, aby zamówić poziom powyżej 6 trzeba wcześniej potwierdzić, że z sukcesem zjadło się 5. Ja osobiście już przy 3 miałam wrażenie, że delikatnie płonę, więc nawet nie chcę sobie wyobrażać 20! Na koniec do naszego kare dorzucić możemy wszelkiego rodzaju dodatki mięsne i warzywne – kotleta, krewetki, smażonego bakłażana, szpinak, kukurydzę i wiele, wiele innych. Można puścić wodze fantazji!
CoCo Ichibanya to zdecydowanie najbardziej popularna sieciówka z kare w Japonii, ale istnieją inne, np. Go! Go! Curry czy Hinoya curry, które też warto odwiedzić.

Tempura jedno ma imię
Na koniec jeszcze jedna restauracja, która warta jest uwagi – Tendon Tenya, to sieciówka sprzedająca pyszną tempurę! Jest to chyba najbardziej japońska z wymienionych sieciówek. Pozwala w rozsądnej cenie i bardzo szybko zjeść jeden z japońskich klasyków – tempurę. Zamawiamy ją albo w postaci miski z ryżem i tempurą na wierzchu albo zestawu z makaronem soba lub ryżem. W miarę jak tempura jest smażona kolejne kawałki zostaną nam przyniesione do stolika. Jest to doskonały sposób na zjedzenie tempury w casualowej atmosferze i bardzo przystępnej cenie. Co ciekawe Tendon Tenya nie ma bezpośredniej konkurencji, warto więc zapamiętać tę nazwę!
Fast food fast foodowi nie równy
Nie chcemy namawiać Was na jedzenie fast foodów, a już na pewno nie w Polsce. Te japońskie, mimo, że także zaliczają się do kategorii restauracji szybkiej obsługi, potrafią być ciekawą odskocznią od tradycyjnej japońskiej kuchni. Oczywiście, zachęcam Was serdecznie do spróbowania w Japonii potraw z najwyższej półki, zapewne niejeden posiłek zapamiętacie do końca życia. Jednak, jeśli, któregoś dnia stwierdzicie, że dobrze by zjeść coś „na szybko” rozejrzyjcie się – może japoński fast food jest tuż za rogiem.